Rozbudowa i modernizacja oświetlenia drogowego to dziś nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Jasne, energooszczędne latarnie sprawiają, że kierowcy widzą więcej, piesi czują się pewniej, a całe otoczenie zyskuje na funkcjonalności. Jednak aby nowe punkty świetlne mogły działać, konieczne jest poprowadzenie kabli zasilających. I tutaj pojawia się wyzwanie: jak wykonać to sprawnie, bez paraliżowania ruchu i niszczenia nawierzchni?
Tradycyjne metody, a przecisk pod drogą
Dotychczas najczęściej stosowaną metodą była klasyczna wykopowa instalacja przewodów. Niestety, wiązało się to z koniecznością rozkopywania nawierzchni, zamykania pasów ruchu, a także dodatkowymi kosztami związanymi z późniejszą odbudową drogi.
Alternatywą jest przecisk pod drogą – technologia bezwykopowa, która pozwala wprowadzić instalacje pod jezdnią, chodnikiem czy torowiskiem bez ingerencji w ich powierzchnię.
Jak działa przecisk?
Specjalistyczna maszyna, zwana kretem lub „przeciska się” pod nawierzchnią, tworząc tunel o odpowiedniej średnicy. W ten sposób można ułożyć rury osłonowe i przeciągnąć kable energetyczne potrzebne do zasilania lamp.
Proces jest szybki, bezpieczny i minimalizuje uciążliwości dla mieszkańców.
Zalety wykorzystania przecisku przy rozbudowie oświetlenia:
- 🚧 Brak rozkopanej drogi – ruch odbywa się normalnie.
- ⏱️ Oszczędność czasu – prace wykonuje się znacznie szybciej niż w przypadku wykopów.
- 💰 Niższe koszty – brak konieczności odtwarzania asfaltu czy kostki.
- 🌱 Mniejsza ingerencja w środowisko – ograniczone zniszczenia zieleni i infrastruktury.
Szybki rozwiązanie dla nowoczesnych firm
Dzięki tej technologii samorządy i inwestorzy mogą sprawnie rozbudowywać sieć oświetleniową, podnosząc komfort i bezpieczeństwo mieszkańców. A wszystko to bez zbędnych utrudnień, które zwykle towarzyszą robotom drogowym.
💡 Przecisk pod drogą to przykład tego, jak innowacje w budownictwie mogą realnie poprawiać jakość życia i przyspieszać rozwój infrastruktury miejskiej.